wtorek, 5 marca 2013

Szybkie newsy

U nas wesoło - Dudu miał zapalenie ucha i miał kurację antybiotykową, a Lulu zamienił nam się w biedronkę (ospa). Od poniedziałku nie chodzi do szkoły, co mi nawet pasuje, bo nie ma porannego pośpiechu, popołudniowej wyprawy do szkoły i przede wszystkim mogę pobyć trochę z moim starszakiem. Wczoraj poszliśmy na długi, 3 godzinny spacer, bo pogoda była cudna. Dudu po raz pierwszy dużą część trasy przeszedł na nóżkach, a później się kimnął w wózeczku (nie ma to jak drzemki na świeżym powietrzu). A my z Lulu wzięliśmy piłkę i strzelaliśmy gole do bramki. Tacy wróciliśmy zmęczeni, że już nie miałam siły na gotowanie. Kupiliśmy po drodze pizzę. A dziś zrobiliśmy rakiety z papieru i bawiliśmy się w ich puszczenie (która dalej poleci), Lulu pomógł mi w składaniu prania i zaraz zabieramy się za obiadek. Miłego dnia wszystkim!

2 komentarze:

  1. My też musieliśmy trochę odchorować. obeszło się bez antybiotyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takiej ciagle zmieniajacej sie pogodzie nie sposob nie chorowac. U nas dzis...snieg, a u was?

      Usuń